Annę Kozłowską wspomina Małgorzata Święcicka

dr Anna Kozłowska

1937 - 2015

23 maja 2015 r. zmarła dr Anna Kozłowska, długoletni emerytowany nauczyciel akademicki Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego, dziecięcy psycholog kliniczny, pionierka psychoterapii dzieci w Polsce, osoba niezwykle zaangażowana w rozwijanie pomocy psychologicznej dla dzieci i ich rodzin.

Anna Kozłowska ukończyła studia medyczne, a następnie psychologię na Uniwersytecie Warszawskim, specjalizując się w psychologii klinicznej dziecka. Była związana z zespołem kierowanym przez profesor Halinę Spionek, pod której kierunkiem napisała pracę doktorską na temat zaburzeń nerwicowych u uczniów. Przez cały okres aktywności zawodowej Jej zainteresowania kliniczne, naukowe i dydaktyczne dotyczyły zaburzeń emocjonalnych u dzieci, a od czasu powstania Ośrodka Terapeutycznego dla Dzieci na Wydziale Psychologii UW skoncentrowały się na opracowywaniu metod pomocy psychologicznej dla dzieci i ich rodziców. Po przejściu na emeryturę dr Anna Kozłowska nadal prowadziła działalność kliniczną, była także zaangażowana w kształcenie podyplomowe psychologów oraz w działalność popularyzatorską. Jest autorką cenionych książek adresowanych do psychologów praktyków, między innymi "Jak pomagać dziecku z zaburzeniami życia uczuciowego" i "Zaburzenia emocjonalne dziecka w wieku przedszkolnym".

Dla mojego pokolenia psychologów dziecięcych Hania Kozłowska była Mistrzynią. Nauczyła nas wrażliwości klinicznej podczas pracy z dzieckiem i jego rodzicami, którą staramy się przekazywać dalej naszym uczniom. Pozostanie zawsze w naszej pamięci.

dr hab. Małgorzata Święcicka

Hannę Olechnowicz wspomina Małgorzata Kościelska

 

Hanna Olechnowicz

15 XII 1918 - 3 VII 2013

Hanna Olechnowicz odegrała szczególną i bardzo wybitną rolę w powstaniu i kształtowaniu się psychologii klinicznej dziecka. Była badaczką oryginalną, samodzielną i bardzo twórczą, skupioną w toku długich lat aktywnością właściwie stale na jednej sprawie - mechanizmach wczesnego tworzenia się zaburzeń w rozwoju dzieci.

Jej podejście do tego zagadnienia, sposób poszukiwania źródeł patologii, a przede wszystkim sposób nadawania znaczeń w zachowaniu się dzieci - mają swoje odniesienie do historii Jej życia, czasów, w których formowała się Jej niezwykła osobowość i ludzi, których uważała za szczególnie dla siebie ważnych.

Wśród osób znaczących wypada wymienić Dziadka Władysława Olechnowicza, znanego psychiatrę, ale też etnografa, przyrodnika, znawcę obyczajów ludowych. Dom rodzinny konstytuowały dwie kobiety (ojciec zginął na wojnie 1920): matka o liberalnych poglądach, wolnomyślicielska i estetka, oraz niania, artystka ludowa, wyszywająca nićmi oryginalne obrazy i zapewniająca swej podopiecznej oraz całemu jej towarzystwu ogromne ciepło i życzliwość. Ten dom w okresie okupacji niemieckiej był przytuliskiem dla potrzebujących ukrycia się Żydów
i konspirującej młodzieży.

Wspominam o tym dlatego, że w twórczości Pani Hanny Olechnowicz było dużo wolności w Jej własnym myśleniu, ale i prawo do wolności i miłości dawanej dzieciom, tolerancji i szacunku dla jednostkowych właściwości, znawstwa przyrody i przekonania o koniecznym jej związku z człowiekiem, a także o korzeniach różnych zachowań tkwiących w tradycji ludowej.

Rozpoczęła studia na Uniwersytecie Warszawskim jeszcze przed II wojną światową, a skończyła psychologię pod kierunkiem Profesora Stefana Baley'a już po zakończeniu dramatycznych losów wojenno - powojennych. Pierwszą pracę podjęła w Instytucie Pedagogiki Specjalnej w Warszawie (1948-51), ale znużona jałowym testowaniem dzieci z upośledzeniem umysłowym, przeniosła się do Zakładu Pediatrii Akademii Medycznej, kierowanego doc. dr med. Izabelę Bielicką (1954-1966). Powstało tam środowisko lekarzy i psychologów, zainteresowanych badaniami nad psychofizycznym rozwojem małego dziecka i jego zaburzeniami. Stamtąd wyszły pionierskie prace Bielickiej i Olechnowicz nad hospitalizmem (chorobą sierocą).

Te pierwsze kontakty z dziećmi chorymi i pozbawionymi kontaktu z rodziną zaowocowały u Hanny Olechnowicz przekonaniem o niezbywalnej roli więzi w rozwoju. Współcześnie obserwujemy renesans badań nad przywiązaniem, wywodzonych z teorii J. Bowlby'ego. Wypadałoby pamiętać, że w pracach Olechnowicz ten wątek jest obecny od kilkudziesięciu lat, i że była ona inicjatorką idei "matki zastępczej" w szpitalach i zakładach. Obserwacje dramatycznych skutków zaburzeń więzi dla rozwoju pokierowały H. Olechnowicz w stronę domów opieki i tematyki upośledzenia umysłowego. Związała się na wiele lat z Towarzystwem Przyjaciół Dzieci, Kołem Pomocy Dzieciom Specjalnej Troski (później PSOUU). Współpracowała z prof. Ignacym Waldem, doc. Danutą Stommą i mgr Krystyną Mrugalską w Zakładzie Rehabilitacji Instytutu Psychoneurologicznego nad metodami aktywizacji dzieci oraz modernizacją domów opieki, dostrzegając w nieprawidłowościach ich organizacji źródło patologizacji rozwoju u dzieci. Jej praca habilitacyjna na temat tzw. ruchów wahadłowych u dzieci (1973) dowodziła, jak te stereotypie nierozerwalnie związane z obrazem wychowanków zakładów pełnią funkcje kompensacyjne w ich życiu. Powstało później jeszcze wiele ich prac, artykułów i książek opartych m.in. na doświadczeniach Zakładu przy ul. Bednarskiej: na temat dzieci z upośledzeniem umysłowych, ich potrzeb i różnych właściwości osobowych, co na gruncie naszej pedagogiki i psychologii było nowością (m.in. Wyzwalanie aktywności dzieci głębiej upośledzonych umysłowo. 1983. WSiP)

Niezwykle ważną w dorobku Hanny Olechnowicz i dorobku całej psychologii dziecka była po wielokroć wznawiana książka pt. Dziecko własnym terapeutą (Iwyd.1995, PWN). Tam Autorka pierwszy raz tak wyraźnie przeciwstawia się portretowaniu dzieci z upośledzeniem umysłowym i cechami autyzmu wyłącznie od strony patologii ich funkcjonowania. Wykazuje, jakie formy zachowań, zmniejszające cierpienie, zaspakajające frustrowane przez środowisko potrzeby i komunikujące o nich otoczenie - pełnią różne tzw. symptomy. Tu właśnie H. Olechnowicz pokazuje mistrzostwo swoich obserwacji i oryginalność w nadawaniu znaczenia dziwnym - zdawałoby się - zachowaniom dzieci, a obecnych w przyrodzie, kulturach pierwotnych i obrzędach ludowych. To znakomita praca, obalająca stereotypy myślenia o upośledzeniu i zaburzeniach w rozwoju.

Kolejne prace poświęcone są już głównie dzieciom autystycznym. Hanna Olechnowicz była pionierką badań nad tym zaburzeniem w Polsce. Stworzyła oryginalną teorię tworzenia się tej formy patologii, odwołując się do dezintegracji bodźców percepcyjnych oraz obron lękowych opisała ją najszerzej w książce Wokół autyzmu. Fakty, skojarzenia, refleksje. (2004. PWN).

Przez 25 lat wraz z Anną Ciupą i kręgiem zapalonych pedagogów i wolontariuszy prowadziła Klubik Terapeutyczny dla Dzieci z Poważanymi Zaburzeniami Emocjonalnymi, powstały w Warszawie przy PTP. Ten Klubik dawał wszystkim szanse ucieleśnienia idei terapeutycznych Hanny Olechnowicz: zaspokajania potrzeb dzieci w warunkach maksymalnej wolności, życzliwości i zrozumienia. Dało to też wszystkim możliwość obserwowania postępów w rozwoju dzieci, doświadczenie dydaktyczne i okazję stworzenia nowych reguł współpracy z rodzicami (por. Opowieści terapeutów i Drugie opowieści terapeutów - red. H. Olechnowicz. 2000. WSiP). Z tego cyklu najpóźniej ukazała się przygotowana z Felicytą Krawczyk Dynamika rozwoju chłopca autyzmem. Jak żyć z chorobą 2012. Wyd. APS.

Diagnoza interaktywna - wspólne odkrywanie dziecka, wspólne dochodzenia do rozumienia jego potrzeb, wspólna z rodzicami obserwacja zmian i warunków, w których zachodzą - to był ostatni przekaz w książce. Dziecko z autyzmem. Wyzwalanie potencjału rozwojowego. (Razem z R. Wiktorowiczem 2012, PWN)  spośród bardzo wielu, które Profesor Olechnowicz nam zostawiła.

Ci, którzy znali Ją osobiście, a miała szerokie grono przyjaciół z różnych pokoleń, mogli podziwiać u Hanny Olechnowicz ogromną kulturę osobistą, skromność, skłonność do autoironii, ogromne poczucie humoru, ulubienie dla książek, muzyki, podróży, kontaktów z przyrodą. Znała biegle kilka języków obcych, świetnie jeździła na nartach, pływała i żeglowała jeszcze w podeszłym wieku. Cechowała ją ogromna życzliwość i tolerancja wobec ludzi, oraz nadzwyczajna umiejętność kontaktowania się z ludźmi o różnych właściwościach intelektualnych i cechach osobowościowych.

Została pochowana w grobie rodzinnym na Powązkach (kw281-6-2/3), żegnana przez tłumy osób, którzy mieli wobec Niej wielki dług wdzięczności za wszystko, co nam ofiarowała: przyjaciołom w bezpośrednich kontaktach, dzieciom z problemami rozwojowymi i ich rodzinom i ogólnie - nauce.

Małgorzata Kościelska

XNie pokazuj więcej tego powiadomienia Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.